Archiwa tagu: uzależnienie zioło dramat finanse alienacja depresja

proza kulinarna i skutki nadużywania zioła

uwaga, będzie wstrząsająca relacja o tym, jak to z ziołem nie należy zaczynać.

kiedyś nienawidziłam kolendry. rujnowała mi każdą wizytę w dużej misze albo dowolnej azjatyckiej knajpie, w której kucharz (ewidentnie złośliwie) zechciał mi ową kolendrą oprószyć jedzenie. absolutnie obrzydliwy, syntetyczny smak.

któregoś dnia pomyślałam: nie mogę tak żyć. nie umiałam normalnie wyjść do knajpy. czułam się wyalienowana, gdy moi znajomi zajadali się w najlepsze. po długiej wewnętrznej batalii poddałam się presji społecznej. zaczęłam dodawać sobie do jedzenia kolendrę. z początku małe ilości, aby się przyzwyczaić i nauczyć ignorować ten smak. po roku takiego podtruwania okazało się, że nie tylko polubiłam kolendrę. ze zgrozą stwierdziłam, że ciężko mi bez niej żyć. jak nie nawale sobie kolendry, to posiłek nie ma sensu. i to nie, że pare listeczków. dodaje sobie całą natke do zupki chińskiej.

żałuję, że zaczęłam. kolendra jest droga i nie zawsze mogę ją dostać w sklepie. więc ku przestrodze: nie zaczynajcie. nie warto. to zioło zrujnuje wam finanse i możliwość czerpania przyjemności z posiłków nie zawierających kolendry.