proza kulinarna i skutki nadużywania zioła

uwaga, będzie wstrząsająca relacja o tym, jak to z ziołem nie należy zaczynać.

kiedyś nienawidziłam kolendry. rujnowała mi każdą wizytę w dużej misze albo dowolnej azjatyckiej knajpie, w której kucharz (ewidentnie złośliwie) zechciał mi ową kolendrą oprószyć jedzenie. absolutnie obrzydliwy, syntetyczny smak.

któregoś dnia pomyślałam: nie mogę tak żyć. nie umiałam normalnie wyjść do knajpy. czułam się wyalienowana, gdy moi znajomi zajadali się w najlepsze. po długiej wewnętrznej batalii poddałam się presji społecznej. zaczęłam dodawać sobie do jedzenia kolendrę. z początku małe ilości, aby się przyzwyczaić i nauczyć ignorować ten smak. po roku takiego podtruwania okazało się, że nie tylko polubiłam kolendrę. ze zgrozą stwierdziłam, że ciężko mi bez niej żyć. jak nie nawale sobie kolendry, to posiłek nie ma sensu. i to nie, że pare listeczków. dodaje sobie całą natke do zupki chińskiej.

żałuję, że zaczęłam. kolendra jest droga i nie zawsze mogę ją dostać w sklepie. więc ku przestrodze: nie zaczynajcie. nie warto. to zioło zrujnuje wam finanse i możliwość czerpania przyjemności z posiłków nie zawierających kolendry.

3 myśli nt. „proza kulinarna i skutki nadużywania zioła

  1. ~SStefania

    Aż poszłam do kuchni sprawdzić które to kolendra bo jestem marno kucharko i pachnie jak kadzidło w kościele. Nawet przyjemny zapach.
    Fajnie, że ten blożek odżył :3

    Odpowiedz
  2. ~Mała Małgosia

    Kolendra i lubczyk to moje ulubione zioła. Smakiem zaraziłam się w Wietnamie, byłam tam kilka miesięcy i praktycznie w każdej potrawie (a zwłaszcza z zupach) jest kolendra. W naszych sklepach kolendra jest dość droga ale co gorsze z reguły uprawiana jest hydroponicznie i jest bardzo słabej jakości. Jednak znalazłam na to dobry sposób. Wszystko uprawiam sama z nasion :) Nasiona ziół kupuję tutaj , większość dobrze kiełkuje ( poza rozmarynem i lawendą, chyba nie mam do nich ręki). Kolendra wschodzi pięknie, z jednej paczki można uzyskać kilkadziesiąt roślin. Jeśli ma ciepło i wilgotno (dobrze jest jak jest osłonięta) ładnie rośnie. Na koniec najlepsze, taka kolendra z własnej uprawy ma całkowicie inny smak, jest bardziej intensywna. Kilka gałązek daje tyle aromatu co cała doniczka z lidla czy biedronki. Polecam :)

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>